„Jak w skrócie określić szkolenie? Minął tydzień, a we mnie wciąż tak wiele emocji. Cudownych, pozytywnych emocji! I każde zdanie wydaje się takie banalne. Ale spróbuję… Cztery intensywne dni wspólnej pracy, potężna dawka wiedzy, cudowna porcja humoru i poczucie, że to niemożliwe, że poznałyśmy się dopiero teraz. Na pewno znamy się od lat… Ale najważniejsze, co mi zostało po szkoleniu to absolutne przekonanie, że to jest to. Znalazłam plan na siebie. Chcę to robić. Nie mam cienia wątpliwości. Bynajmniej nie dlatego, że prowadząca kurs klepała mnie po ramieniu i z uśmiechem mówiła, jaki to cudowny biznes, przy którym leżąc i pachnąc zarobię kokosy. Oj nie… Z każdą godziną otwierałam oczy coraz szerzej - zdając sobie sprawę, że przede mną kawał ciężkiej harówy i nikt nie gwarantuje mi sukcesu. Ale nie boję się, bo wiem, że satysfakcja wynagrodzi nieprzespane noce. Dla takich spełnień warto żyć. Jechałam na szkolenie pełna wątpliwości. Z różnych powodów. Od lat pracuję w określonej branży. Od piętnastego roku życia jestem dziennikarką. Zawsze miałam przekonanie, że nic innego nie potrafię. Ale od pewnego czasu mocno czuję, że czas znaleźć coś nowego, może nie zamiast, ale obok… coś ponad, coś co wykroczy poza ramy uprawianego przeze mnie zawodu, ale co jednocześnie da mi podobną satysfakcję, bo nie jest wielką sztuką zamiana pracy w korporacji (bez urazy) na kreatywny zawód, jakim jest konsultantka ślubna. Oczywiście to wielka sztuka w sensie odwagi wyjścia ze strefy komfortu i zaryzykowania, ale w sensie emocjonalnym to dużo łatwiejsze… Bardzo chciałabym godnie reprezentować Agnieszkę Kudelę w świecie… Mam nadzieję, że nasza (na szkoleniu byłyśmy z przyjaciółką - wspólniczką) przyszła firma będzie równie smaczna, stylowa, rzetelna i z klasą - jak wartości prezentowane przez Agę i na szkoleniu, i w życiu, i w jej firmie, i w prywatnych rozmowach. Moje wątpliwości zaczęły znikać po kilku minutach od rozpoczęcia szkolenia. A czwartego dnia miałam absolutne przekonanie, że to najlepsza inwestycja, jaką poczyniłam od długiego czasu. I to przekonanie nie mija. I nie minie. Przekłuję je w sukces. Obiecuję. A Matką tego sukcesu będzie Agnieszka Kudela 🙂
Dziękuję.”